Czy spekulacja to kradzież? - Karoń vs Gniadek, Zaorski, Wiśniewski i inni


26 lipca w siedzibie #GPW odbyła się debata na temat "Czy #spekulacja to kradzież?"

Odpowiedź jest prosta: nie. #Debata miała charakter walki Karoń kontra reszta świata. Chociaż i samo słowo "debata" słabo tu pasuje, bo praktycznie nie doszło do żadnej dyskusji między uczestnikami, a jedynie do mniej lub bardziej udanej prezentacji swojej wizji świata.

Dlatego w filmie wyjaśniam, dlaczego spekulacja nie jest kradzieżą. Obalam argumenty za i tłumaczę jak działa rynek finansowy, na czym polega spekulacja i dlaczego p. Krzysztof Karoń (przy całej mojej sympatii dla niego) myli się w tym temacie.

A jeszcze kilka uwag, które w samym filmie się nie pojawiły:

  1. Dobrze, że pan Karoń nazwał podatki kradzieżą (no, nie wprost, ale to wynika z jego definicji kradzieży).
  2. Pan Karoń dla zbicia tezy o istotnym znaczeniu spekulacji w alokacji kapitału podaje przykłady automatycznie wykonywanych transakcji bardzo często i bardzo szybko, rzucając tylko luźno, że w takiej sytuacji nie ma mowy o alokacji kapitału. Zakładając, że nawet tak jest, to p. Karoń, mimo podania na początku prawidłowej definicji spekulacji, próbuje sprowadzać przedmiot dyskusji do takich właśnie automatycznych niejasnych transakcji. Cóż, bardzo kulawa indukcja. Marco z kanału Polo Marco Band ma na imię Marek i Marco jest gruby. Wniosek: każdy Marek jest gruby. To tak nie działa.
    No ale z podobnego sposobu rozumowania wynika absurdalna definicja kradzieży. W każdej kradzieży zdobywa się jedne dobra bez oddania innych dóbr. Ergo każde zdobywanie dobra bez oddania innego dobra to kradzież. Taki konstrukt semantyczny.
  3. W filmie na swoim własnym kanale Historia Sztuki, p. Karoń komentuje debatę i uzupełnia przypadkowego wzrostu wartości dobra zakupionego nie w celach spekulacyjnych. Stwierdza, że jest to kradzież, ale od razu zaznacza, że ocena moralna takiej kradzieży, to już inna kwestia. Cóż, to bardzo nie w stylu p. Karonia - poddawać wątpliwość to, że kradzież jest czynem nagannym. Ale charakterystyczne dla lewicy.
  4. Pan Karoń twierdzi, że spekulant, który zarobił na giełdzie jest złodziejem. Ale okradzionym nie jest ten, który stracił na giełdzie. Okradzionym jest producent, który sprzeda spekulantowi dobra za "puste" pieniądze. Bo na rynku będą pewne pieniądze, a nie będzie dóbr (mój komentarz: w praktyce ta "kradzież" rozłożyłaby się na wszystkich uczestników rynku w postaci inflacji). Ale kim w takim razie jest ten, który stracił na spekulacji? Skoro nie okradzionym? Dobroczyńcą? Bo przecież kupił akcje za wypracowane wcześniej pieniądze, za które teraz nie kupi żadnych dóbr.

Powiązane:
• Debata na GPW -


• Czy tulipomania była szaleństwem tłumów? - https://prostaekonomia.pl/czy-tulipomania-byla-szalenstwem-tlumow/

Poza tym w filmie wykorzystano:
• logo NBP - domena publiczna
• złotówka -
https://pixabay.com/pl/photos/piekarnia-chleb-baker-fartuch-1868396/
• CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=324235
• By Beax - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2430711
• By Source, Fair use, https://en.wikipedia.org/w/index.php?curid=54132744
• wykres EUR/PLN - money.pl
• pozostałe grafiki - praca własna

Wsparcie:
https://www.paypal.me/kylu12488
BTC: 1K6jUCtqMLeepqgh4hHwaBKDmZBA3LTy49
BCH: 1F5Qtmjd3MXdSuF1jtvTQsPdARrbpXxmrx
LTC: LbwRVYcF5tjcHJjeG3FJYGZ9MJsTik4UAw


Comments 0