Wilhelm Koppe - hitlerowski zbrodniarz który uniknął kary.


Nawiązując do poprzedniego wpisu o więzieniu na Radogoszczu warto wspomnieć jeszcze o paru istotnych rzeczach. Wilhelm Koppe - hitlerowski zbrodniarz któremu udało się uniknąć kary za swoje zbrodnie.

Wilhelm_Koppe.jpg
By nieznany - E. Kienast (Hg.): Der Großdeutsche Reichstag 1938, IV. Wahlperiode, R. v. Decker´s Verlag, G. Schenck, Berlin 1938, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=29951780

Urodził się 15 czerwca 1896 roku, był drobnym kupcem i hurtownikiem. związku ze swoimi przekonaniami w roku 1930 wstąpił do NDSAP, a rok później do SA. W 1932 wstąpił do SS i do wybuchu II wojny światowej pełnił funkcję regionalnego dowódcy SS i SD między innymi Munster, Gdańska, Drezna i Lipska. W 1939 roku awansował na stanowisko Wyższego Dowódcy i Policji w okupowanej Polsce. Wraz z Arturem Greiserem był się prześladowcą ludności żydowskiej i polskiej. Prowadził eksterminację ludzi chorych na gruźlicę, przy użyciu samochodowych komór gazowych wymordował 1558 niemieckich i około 500 polskich niepełnosprawnych pacjentów ośrodka opiekuńczego w Działdowie.

W listopadzie 1939 roku Koppe wydał polecenie o oczyszczeniu w ciągu trzech miesięcy Poznania z ludności Żydowskiej. Niemcy zgodnie z rozkazem swojego dowódcy dopuścili się masowych egzekucji i deportacji wobec Żydów i Polaków. Ludzie ci zostali pozbawieni wszelkich praw.

Wilhelm Koppe został uznany za gorliwego i bezwzględnego człowieka pozbawionego wszelkich uczuć. Za swoją służbę 30 stycznia 1942 roku otrzymał awans na najwyższy stopień w szeregach SS - Obergruppenführer. Za swoje zasługi został członkiem rządu w Generalnej Guberni, równolegle sprawował funkcję sekretarza stanu do spraw bezpieczeństwa Generalnej Guberni. Koppe był jednym z głównych organizatorów terroru stosowanego wobec ludności polskiej. Stosował odpowiedzialność zbiorową i akcje pacyfikacyjne. Na początku 1944 roku z rozkazu Wilhelma Koppe rozstrzelano 100 Polaków( 50 w Dębicy i 50 w Podłęże ) w tym też więźniów politycznych. Była to kara za nieudaną próbę zamachu na generalnego gubernatora Hansa Franka, dokonanego przez Armię Krajową.

6 czerwca 1944 roku Wilhelm Koppe przygotował akcję przeciwpartyzancką "Sturmwind" w lasach biłgorajskich gdzie stacjonowały wojska radzieckie (Borysa Szangina, Grigorija Kowalowa i Siemiona Czyżowa) w którego szeregach byli żołnierze AK (kompania „Kosa”, pluton „Bulbasa”, pluton sztabowy „Kata”, kompania sztabowa „Woyny”, oddział szkoleniowy „Corda”, oddział szkoleniowy „Wira”, kompania i pluton 9 Pułku Piechoty oraz szpital leśny) i BCh (I Batalion „Rysia” oraz oddziały „Błyskawicy” i „Antona”). Bezpośredni atak na pozycje partyzantów zaczął się nocą 21 czerwaca 44 roku. Atak ten zakończył się klęską partyzantów, z oblężenia udało się wydostać tylko żołnierzom oddziału "Wir". Wzięci do niewoli partyzanci trafili do obozów koncentracyjnych lub zostali zabici na miejscu. Tym którym udało się zbiec kontynuowali walkę.

Porytowe_Wzgórze,_pomnik_na_szlaku_(06-06-2009).jpg
By This file was created and uploaded by User:SzaterTen plik został stworzony i dodany przez Wikipedystę:SzaterSzaterWikimedia CommonsPolska Wikipedia - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=6986733

Polskie Państwo Podziemne za zbrodnie masowe dokonane na Polakach i Żydach wydało wyrok śmierci na Wilhelma Koppe. 11 lipca 1944 roku w Krakowie w ramach akcji Główki (polskiego ruchu oporu) dokonano nieudanego zamachu na Koppe w wyniku którego wyższy dowódca SS i Policji został tylko ranny. Zamachu dokonała grupa batalionu AK "Parasol" pod dowództwem Stanisława Leopolda pseudonim "Rafał". W zamachu zginęli jedynie: kilku niemców i osobisty adiutant Wilhelma kapitan Hoheisel.

0009FCTLAIOYT6FN-C122-F4.png
Wilhelm Koppe przemawia do członków niemieckiej służby pracy na Zamku Królewskim w Krakowie, czerwiec 1944 roku /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

20 lipca 1944 roku Wilhelm Koppe wydał rozkaz mówiący o mordowaniu więźniów podczas ewakuacji wojsk niemieckich z okupowanej Polski i zbliżających się wojsk sowietów. Budynki więzienne kazał wysadzać w powietrze a zwłoki rozstrzelanych ludzi palić, nikt nie mógł być wyzwolony.

Po wojnie w 1945 roku Wilhelm Koppe ukrywał się pod fałszywym nazwiskiem Lohmann, został dyrektorem jednej z fabryk czekolady w Niemczech. Władze polskie oskarżyły go zbrodnie wojenne i wystąpiły o ekstradycję do rządu Niemiec. Niestety władze RFN nigdy nie wydały Wilhelma i udało mu się uniknąć kary za zbrodnie przeciwko ludzkości.

W 1960 został aresztowany, ale 19 kwietnia 1962 zwolniony za kaucją w wysokości 30 tysięcy marek. W 1964 prokuratura w Bonn wszczęła przeciw niemu postępowanie, oskarżając m.in. o współudział w zamordowaniu 145000 osób. W 1966 roku postępowanie zostało oddalone przez sąd krajowy w Bonn, z powodu złego stanu zdrowia oskarżonego. Wilhelm Koppe nigdy nie poniósł kary za zbrodnie dokonane podczas II wojny światowej. Zmarł w 1975 roku.

grób Keppe.jpg
Grób Wilhelma Koppego w Bonn, fot. Agnieszka Rycicka /Deutsche Welle

Na jego grobie co jakiś czas ktoś zostawia żółtą lub czerwoną tablicę z napisem "Nigdy nie ukarany!!!". Pracownik cmentarza usuwa ją systematycznie, kiedy się tylko pojawia. Wnukowie Wilhellma o jego zbrodniach dowiedzieli się z prasy i internetu. Ciężko było im w to uwierzyć kim był ich dziadek, pokolenie Koppe do końca będzie żyło z piętnem ich członka rodziny.

Źródło: wikipedia oraz inne materiały znalezione w internecie.


Comments 0