No wreszcie ktoś myśli i oszczędza. Samochody zasilane wodorem i energią słoneczną.



Polska wreszcie poszła po rozum do głowy i stała się liderem w technologii motoryzacji zasilanej wodorem. Jak pamiętam kilka lat temu, kiedy miałem samochód sam eksperymentowałem z wodorem. Mój diesel nie dość że palił o 30% mniej to jeszcze do tego była mniejsza edycja spalin. Jedynym mankamentem było to że przed każdym przeglądem musiałem demontować instalacje, by samochód mógł przejść diagnostykę. Jaka to była głupota.

No i proszę doczekam czasów gdzie samochody będą tylko na wodór, a produkcja samego wodoru będzie odbywać się przy pomocy źródeł energii odnawialnej. W Polsce jako pierwsze powstaną autobusy i ciężarówki na wodór, chodzi o zmniejszenie kosztów transportu i oczywiście emisji spalin.

– Odbyły się już pierwsze przetargi na stacje wodorowe w Polsce. Rok 2021 przyniesie rozkwit stacji tankowania wodorem, ponieważ cała procedura ich instalacji trwa od 8 do 12 miesięcy, więc pierwsze stacje staną zapewne w 2021 roku. Obserwujemy też zainteresowanie ze strony przemysłu i firm prywatnych, które chciałyby taką stację postawić na potrzeby własnych flot samochodów wodorowych. Tutaj dużą rolę odgrywa transport. Pierwsze takie ciężarówki już jeżdżą po Niemczech – mówi Paweł Piotrowicz, ekspert ds. rynku energii i technologii wodorowych.

No tak wszystko ładnie i pięknie, idziemy do przodu, ja jednak mimo wszystko uważam że ktoś chce zdobyć monopol na ten rodzaj paliwa i kosztem ludzi trzepać kasę. Oczywiście technologia na początku będzie tylko dla bogaczy. Przeciętnego Kowalskiego prowadzącego małe przedsiębiorstwo transportowe nigdy nie będzie stać na tego rodzaju transport. Więc większe korporacje szybko wyprą z rynku małe firmy. Jak nie kijem to go pałą.

Cieszę się z nowej technologii ale jednak gdzieś cały czas mam obawy czy aby na pewno to wszystko brnie w dobrą stronę. Chwytamy się wielkich projektów a nie potrafimy zacząć od dołu. Cały czas słyszę to dla dobra ludzi, dla dobra środowiska itd itd. Jednak nie widzę zmian, wręcz przeciwnie. Bród smród panuje na ulicach. Władze ganiają kopciuchów, czepiają się tych "malutkich", a co z tymi prawdziwymi trucicielami? Wielkie fabryki które mają certyfikaty ekologii, zdobyte nie wiadomo jakimi drogami, a które w powietrze, wodę wpuszczają trucizny które nam nawet nikt nie pokazuje. I bajeczki w telewizorni o ekologii i sprzątaniu świata. Skoro tak to ja pytam: jeżeli firmy mają certyfikaty eko, to skąd w wodach i powietrzy jest coraz więcej zanieczyszczeń? Co zwykły kowalski produkuje trucizny o których nikt nie słyszał? Nie uważacie że coś w tym jest.

Tak czy siak pojazdy na wodór to bardzo dobry pomysł, jednak co będzie to dopiero za jakiś czas się przekonamy.

Film:newseria.pl


▶️ DTube
▶️ YouTube


Comments 2


According to the Bible, Charity Means Love (2 of 5)

(Sorry for sending this comment. We are not looking for our self profit, our intentions is to preach the words of God in any means possible.)



Comment what you understand of our Youtube Video to receive our full votes. We have 30,000 #SteemPower. It's our little way to Thank you, our beloved friend.

Check our Discord Chat
Join our Official Community: https://beta.steemit.com/trending/hive-182074

15.02.2020 10:00
0

temat mocno wałkowany na kanale BaldTV wodór to najbardziej logiczny kierunek rozwoju motoryzacji, ale wielu grupom interesu mocno miesza plany.

15.02.2020 10:22
0