Dlaczego warto zagłosować na PFP/Konfederację?


stim.png

wybory #pl-artykul #pl-blog #polish #polityka #wybory2019 #konfederacja

Przed wyborami do PE, popełniłem taki tekst. Postanowiłem jednak w nim nic nie zmieniać, nawet tych podstawowych zwrotów, które są typowe dla wyborów Unijnych, ale nie krajowych. Niepotrzebnie skompilowałbym tekst i dodał sobie roboty, a w efekcie pewnie bym go spieprzył. Wyszedł mi wyjątkowo dobrze, więc zostawiam w niezmienionej formie. A słowa o p. Gwiazdowskim możecie przełożyć w pewnej formie na Konfederację. Jesteście inteligentni, to nie obawiam się, że nie zrozumiecie ;).

Wiem, że większość z Was nie przepada za polityką, więc postaram się Was przekonać do Gwiazdowskiego, w możliwie najkrótszej możliwej formie. O ile oczywiście można oddać głos na jego ugrupowanie w Waszym okręgu, bo niestety jego partia nie złożyła wymaganej liczby podpisów we wszystkich okręgach. Będę więc zmuszony do głosowania na Konfederację, choć nie mam zbyt pozytywnego zdania o ich przywódcach. Jednakże biorąc pod uwagę ostatnie akcje UE z Terregiem i tzw. "ACTA 2.0", to wolę mieć mniej POPiS-owych posłów, a więcej tych z Konfederacji.

Dlaczego warto iść zagłosować w tych wyborach? Jeden z powodów podałem powyżej - przy wszystkich swoich wadach, to Korwin i jego cyrk są dalecy od popierania cenzury. Posłowie POPiS-u z kolei nie narzekaliby, gdyby ocenzurowano sieć (patrz poparcie PO ws. ACTA 2.0, poparcie PiSu w sprawie pierwszego ACTA, parę wypowiedzi ichnich działaczy o konieczności ocenzurowania internetu w TVRepublika np.). Dzięki temu społeczeństwo miałoby trudniej z dostępem do informacji. Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy nie istnieje coś takiego jak niezależny kanał w telewizji (co się przejawia tym, że wszystkie media solidarnie milczą na pewne tematy, ciekawe czemu?). TVN, TVR idą po liniach partii, a TVP od zawsze stanowiła łup wojenny. Każdy "antysystemowy" poseł, to zawsze jedna szabla więcej do walki z systemem.
Drugi powód jest jeszcze ważniejszy - warto wybierać ludzi, którzy będą lobbowali na rzecz Polski. Jak słyszałem u kilku polskich dziennikarzy (np. ostatnio u Otoki Frąckiewicza, z miesiąc temu w wSensie.tv), ich zagraniczni koledzy dziwią się, że nie wysyłamy swoich lobbystów do PE. Wiele z tych akcji, które są u nas postrzegane jako absurdy (dżem z marchwi, krzywizna banana, ślimak to ryba itd.) to działania lobbystów na rzecz swoich obywateli. Chodzi o kasę i przepychanie dla siebie korzystnych ustaw, które zapewnią dotacje, łatwiejsze przepisy. Liderzy "naszych" partii traktują miejsca na liście do PE jako nagrodę, podziękowanie za wierną służbę. Ci goście często nie umieją mówić po angielsku, francusku czy niemiecku. Nie wspominając o ogarnianiu tego, co się dzieje na świecie, czy przynajmniej w Europie. Jakkolwiek bym narzekał na niektóre poczynania, czasem brak profesjonalizmu u PolskaFP, czy Konfederacji, to niewiele trzeba, by być lepszym od dzbanów z post-magdalenkowych partii. Jak wyżej pokazałem, można swoje ugrać na członkostwie w UE, wystarczy nie być pasywnym i umieć działać w skuteczny sposób.
Dlaczego warto zagłosować na prof. Roberta Gwiazdowskiego? Przede wszystkim dlatego, że nie jest Korwinem Mikke. Choć lubię dziadka i uważam, że summa summarum zapisze się pozytywnie w naszej w historii, to jest jednocześnie strasznym szkodnikiem. Nie wierzę, że człowiek tak inteligentny jak Korwin przypadkiem popełnia te same błędy od 30 lat, przez co nie może przekroczyć progu wyborczego. Poza 2 sytuacjami - poprzednimi wyborami do PE, które miały niską frekwencję, sprzyjającą mniejszym ugrupowaniom z mocnym elektoratem i pierwsze wybory do naszego Parlamentu, gdy próg wyborczy był niższy. A to tylko czubek góry lodowej, bo lista moich zarzutów do Korwina jest dużo dłuższa. Nie chciałbym jednak za bardzo rozciągać tego tekstu, więc jeśli będziecie chcieli, to mogę dla Was napisać tekst krytykujący Krula z perspektywy kogoś, kto lata temu popierał go całym sercem.

Z kolei Gwiazdowski, przez lata rozwijał swoją karierę i nie angażował się za bardzo w politykę. Ograniczył się do jej komentowania w przeróżnych mediach - jako felietonista, czy gość telewizyjny pierwszego lub drugiego obiegu. Jasne, on również ma na swoim koncie parę wpadek, ale stanowią one na tyle nieduży % jego twórczości, że trzeba byłoby się naprawdę nakopać, by znaleźć wypowiedź, która go skompromituje. W przeciwieństwie do JKM-a. Sam przez wiele lat broniłem kontrowersyjnego języka p. Prezesa i byłem jednym z tych kucy, którzy tłumaczyli jego ostre jak brzytwa bon-moty. Choć wiele z jego tez, jest raczej zgodna z otaczającą nas rzeczywistością, to formułowanie ich w prostacki sposób jest często niedopuszczalne. Za często używa skrótów myślowych, które trudno zrozumieć, jeśli nie zna się tematu. Profesor Gwiazdowski nie jest tak bezpośredni, ale jego argumenty w ogóle nie tracą na mocy. Często trafia w 10 i łapie niektórych dyskutantów w pułapkę (np. ludzi mówiących, że danina na ZUS nie jest podatkiem), zmuszając ich do powiedzenia prawdy. Sam z kolei nigdy w nie wpadł, a przynajmniej nie przypominam sobie takiej sytuacji. Ponadto przez 10 lat był Prezydentem Centrum Adama Smitha (instytut zajmujący się gospodarką). Był Prezesem Rady Nadzorczej ZUS. Posiada własną kancelarię prawną, która obsługuje zarówno grube ryby, jak i zwykłych usługodawców typu fryzjerzy itd. Samo założenie jej to ciekawa historia, bo otworzył ten biznes bez rękojmi środowiska prawniczego. Znalazł lukę w prawie, która mu to umożliwiła. Wyrobił sobie renomę, a dzięki licznym zleceniom, wie jak kwestie gospodarczo-podatkowe wyglądają w rzeczywistości. Dlatego jego wykłady na studiach są tym bardziej wartościowe, bo w przeciwieństwie do zwykłych wykładowców akademickich, czy polityków prowadzi dobrze prosperujący biznes.

Z 6 lat temu w radiu RDC, Korwin słusznie zauważył, że w dzisiejszym świecie, coraz częściej musimy operować skrótami. Kiedyś człowiek musiał przyswoić mniejszą wiedzę niż dziś. Nie mieliśmy również tyle zapychaczy czasu. Jasne, mamy narzędzia do lepszego i szybszego przekazywania wiedzy, umiemy też lepiej uczyć, ale za to mamy więcej obowiązków i zobowiązań. Jakkolwiek nie krytykować Korwina, to nie sposób mu odmówić rzadkiej umiejętności, logicznego tłumaczenia trudnych rzeczy w zrozumiały sposób dla masowego odbiorcy. Dużo lepiej wypada w tej roli Gwiazdowski, który mniej pajacuje, za to zazwyczaj odnosi się do prawa i wskazuje odpowiednie rozwiązania na konkretne problemy. A co istotniejsze, umie to wytłumaczyć na różne sposoby. Po żołniersku, w wersji dla zwykłej kobiety pełniącej roli pani domu, bumelanta, który kładzie laskę na wszystko, starego, młodego - dla p. Roberta to żadna różnica. Sięgając do jego w miarę świeżych rozwiązań - wie jak sprawić, by zagraniczne korporacje, dyskonty itd. płaciły podatki w Polsce, zna sposób na zwiększenie wypłat Polaków (zmniejszenie opodatkowania pracy, które jest dużo wyższe niż w np. UK, gdzie ichni ZUS działa jak 100% prywatna firma, przez co nie pochłania tak astronomicznych kwot). Gdy jest zapytany przez dziennikarza, to odpowiada w merytoryczny sposób, a nie ucieka się do mówienia o paróweczkach, czy ogólnych haseł w stylu: "za Stalina/Adolfa było mniej regulacji prawnych lub że podatki były niższe".
Zależy mi na tym, by ludzie z jego poglądami doszli do władzy w naszym kraju. Poglądy wolnościowe (w skrócie: niskie podatki, wywalenie ZUSu, mniejsza biurokracja, kasacja prawie całego socjalu, dużo mniejsza ingerencja w życie obywatela, niemal zerowa ingerencja w sprawy światopoglądowe, większe swobody obywatelskie). Kapitalizm nie jest systemem, który sprawia, że wszyscy są szczęśliwi. Nie jest on również bezbłędny i ma swoje wady, ale mówiąc klasykiem - "nic lepszego nie wymyśliliśmy". Pozostałe są mniej sprawiedliwe i mają więcej wad. Ludzie, szczególnie w dobie dzisiejszego obiegu informacji, mogą w rok odmienić swoje życie, a może nawet stać się milionerami. Wystarczy, że będą mieli chwytliwy pomysł i odpowiednio go sprzedadzą. Jak pokazuje "Flappy Bird", "Angry Birds" i wiele innych przypadków, to jest to możliwe. Albo po prostu otworzycie sobie własną, małą działalność gospodarczą, co z reguły jest dużo lepsze od pracy na etacie. Nawet jeśli kogoś nie przekonują większe pieniądze, to zarabianie na hobby/czymś co nam wychodzi, jest fajniejsze od siedzenia 8-10h na tyłku w pracy.
Jeśli u Was będzie można oddać głos na ugrupowanie Gwiazdowskiego, fajnie byłoby gdybyście zagłosowali. Jeszcze fajniej byłoby, gdybyście przekonali część ludzi ze swojego otoczenia. Możemy się w wielu sprawach nie zgadzać, ale chyba każdy z nas chce więcej zarabiać i mieć więcej czasu, co?

A tu parę co ciekawszych materiałów z jego udziałem.

- Kaczyński vs Gwiazda, fragment debaty
- O emeryturach
- Polecam wszystkie części, Gwiazdowski tłumaczy w prosty sposób podatki i nie tylko
- Gwiazdowski tłumaczy ile państwo nam szabruje z wypłaty
- Dlaczego ludzie wyjeżdżają z Polski do UK, krótki wywiad


Comments 4


To ci od zamaskowanych kiboli, nacjonalistów idących drogą niejakiego adolfa, pampersiarzy urodzonych już w Unii? Może się mylę ale tak mi się kojarzy. Każda partia mieni się zbawcą narodu, a po wyborach dobiera się do fruktów. Co nie zmienia faktu, że należy głosować i wybrać mniejsze zło.

11.10.2019 10:22
0

Nie, to nie są ci. To są ci, którym to w pewnym stopniu wmówiono. Sam krytykuję kiboli, niezdrowych nacjonalistów od dekady, nieraz dostając za to mocne bury. Aczkolwiek fakt, narodowcy dawniej mieli związki ze skinami, którzy hailowali itd. Jednak odcięli się od tego stanowiska.

i tak, zgadzam się, że każda partia mieni się tym, że to oni zbawią naród, a potem jest inaczej. Niemniej Kuflon i jego ludzie jeszcze nie rządzili, więc mają czystą kartę dla mnie.

11.10.2019 10:26
1

Rozumiem i dzięki za wyjaśnienie.

11.10.2019 12:45
1

nie ma za co :)

12.10.2019 13:16
0