Sztuka powrotów, nowe przyzwyczajenia i przemyślenia


Trzeba zmierzyć się z tym co nowe, jednocześnie mając dużo przekonań na temat tego co stare.
Od miesiąca jestemw Polsce, natomiast ten czas był dość pracowity i wypełniony po brzegi. Nadal czeekają w brudnopisie kolejne wpisy z tripa. Łatwiej mi natomiast pisać o tym co na bieżąco. Nie lubię się zmuszać, więc jak nie czuję flow to po prostu ie piszę
, natomiast obiecuję, że w końcu doczekacie się zaległych wpisów z podróży.

Zmiaany i plany

Na początku w planach na sierpień był staż w szpitalu w Tybecie. Niestety moja szkoła go odwołała i zastąpiła trekkingiem na Kailash z założycielem szkoły, który ma mieć wymiar bardziej duchowy niż medyczny.
Wjazd do Tybetu jest dość drogi, wiec zdecydowałam się odłożyć to na kolejny rok, by móc popracować w tamtejszym szpitalu w Amdo.

Nie chcąc pozostać bierną po powrocie do ojczyzny zaczęłam przyjmować pacjentów i ku mojemu zaskoczeniu, pojawiło się ich więcej niż sądziłam. Z tego powodu zdecydowałam się zostać kolejny miesiąc, by móc popracować dłużej w zawodzie i przerobić to czego nauczyłam się w Azji.

masze.jpg

Po przyjeździe nadmiar możliwości zaczął mnie przytłaczać. Chciałam na nowo pojechać gdzieś do pracy i zagnieździć się w jakimś kraju na dłużej. Przez moją głowę przewijała się Islandia, Kanada, Hiszpania, Portugalia, Francja, Norwegia, Dania, Szwecja a nawet Kalifornia. Rozważałam też pozostanie w Polsce.

Kolejny miesiąc zadecyduje o kierunku, który obiorę a praca i inne okoliczności ile czasu tam spędzę.

Czy ciężko mi się wraca?

Każdy mój powrót jest łatwiejszy. Przede wszystkim mogę wrócić do domu rodzinnego, mieszkam za miastem przy lesie, więc tutejszy spokój jest niesamowicie kojący. Pierwsze spotkania z przyjaciółmi, rodziną, radość na ich twarzach, obiady po azjatycku, długie przegadane wieczory i imprezy.

Gdy wracałam z Islandii, pierwszy, drugi, trzeci raz, zawsze miałam większe lub mniejsze oczekiwania co do wszystkiego. I to była najgorsza rzecz jaką mogłam zrobić.
Spokój islandzki dodatkowo mnie wyciszył i wszystko w Polsce przeżywałam kilkakrotnie bardziej. Przerażały mnie konflikty między ludźmi, unikanie się nawzajem czy fikcyjne problemy. A wracając do kraju oczekiwałam pięknego czasu, więc gdy momentami okazywało się inaczej przytłaczało mnie to podwójnie.

Wracając z Azji moje myślenie było zupełnie inne. Przede wszystkim jechałam do Polski bez żadnych oczekiwań. Postanowiłam, że wszystko będę brała takie jakie jest. I to był klucz. Każdy problem przyjmuję do siebie z dużą dozą spokoju, gdy ktoś się na mnie unosi widzę, że lepiej to znoszę i nie odwzajemniam się tym samym. Gdy z kimś nie mogę nawiązać kontaktu po powrocie, nie jest mi nawet bardzo przykro. Po prostu tak jest i akceptuję to w 100%. Dzięki temu doceniam nowe znajomości i wszystko co się dzieje dookoła mnie, nie zważając na „negatywne” sytuacje.

Nawyki azjatyckie

Z uwagi na poranioną stopę większość tripa chodziłam w japonkach i ta miłość została mi po powrocie do Polski. Często z rozpędu wchodząc do domu zostawiałam klapki przed wejściem, zdarzało mi się podziękować za coś składając ręce przy czole, bądź na sercu, usiąść na podłodze mimo, że wszyscy siedzieli na krzesłach lub kanapie, wiele razy wymykały mi się angielskie słówka, odzwyczaiłam się od makijażu, malowania paznokci, przestawiłam się z samochodu na skuter i często jeżdżę z psem w plecaku.
Część drobnych codziennych nawyków jak szybko pojawiła się w Azji, tak szybko zaczęła zanikać w Polsce.

66176601_439236266663256_1024174791847837696_n.jpg

Przemyślenia

Ta podróż była dla mnie wielowymiarowa, spędziłam trochę czasu ze znajomymi, ale chwile samemu bardzo dużo mi uświadomiły. Nowe relacje dzięki którym wiele zrozumiałam.
Dodatkowo nauczyłam się po prostu akceptacji. Mój nauczyciel mówi, że podróż jest jak medytacja.
Musisz znieść ze spokojem wszystko co jest dookoła i niekoniecznie Ci pasuje. Hałas, smród, brud, robaki w jedzeniu, szczury, karaluchy chodzące po śpiworze, wiecznie spocone ciało, zabójcze słońce, tropikalny deszcz, niebezpieczne sytuacje, higiena (a raczej jej brak) łazienek i kuchni, wypadki, ludzie chcący ciągle Ci coś wcisnąć. Przychodzi moment, że to wszystko przestaje Ci przeszkadzać. Widząc szczura w kuchni już Cię to nie rusza, robaki z jedzenia wyciągasz i jesz dalej, karalucha zrzucasz z ręki, hałas staje się mantrą, pot Twoim przyjacielem a wypadki szansą, żeby siebie sprawdzić w trudnej sytuacji.

Nie ma nic piękniejszego niż zmiana perspektywy, a taką właśnie szanse dają podróże. Można stać się częścią innej kultury, zobaczyć co motywuje przeciętnego Taja, jak wygląda dzień zwykłego Nepalczyka i jak postrzega miłość normalny Balijczyk. Każdy dzień zmieniał coś w moim myśleniu. Warto być świadomym tych zmian i pielęgnować je, by nie zniknęły w otchłani umysłu.
Będę tęsknić za tą beztroską, spaniem gdziekolwiek, przemierzaniem setek kilometrów stojąc na drodze z kciukiem, ryżem na śniadanie, obiad i kolację (choć momentami miałam już go dość), ogólną otwartością, zaufaniem i przede wszystkim za tym indonezyjskim luzem, tam spędziłam najwięcej czasu i pozostanie mi to długo w pamięci.

20190516_071435.jpg

20190215_182231.jpg

Kocham podróże i na pewno jeszcze z nimi nie skończyłam, ale doceniam również normalność każdego dnia, bliskość z rodziną i przyjaciółmi. Uwielbiam czas spędzany w Polsce i chcę tutaj naładować się energią i miłością, by posłać to dalej w świat :)


Comments 9


Cześć!
Witaj na tagu #pl-emocjonalnie. Cieszę się, że dołączasz do emocjonalnej strony Steema. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej.


Autorzy postów na naszym emocjonalnym tagu są nagradzani głosem noisy, diosbot oraz planter.
@nieidealna.mama

04.07.2019 10:18
0

Piękny i ciepły tekst. Dziękuję :)

!tipuvote 1 hide

04.07.2019 21:07
0

Seems that you have no deposit. Plase send any amount of SBD or STEEM to @tipU to use @tipU services :)

04.07.2019 21:07
0

Dziękuję :)

05.07.2019 12:47
0

Twój post został podbity głosem @sp-group-up oraz głosami osób podpiętych pod nasz "TRIAL" o łącznej mocy ~0.27$. Zasady otrzymywania głosu z triala @sp-group-up znajdują się tutaj, w zakładce PROJEKTY.

@wadera

Chcesz nas bliżej poznać? Porozmawiać? A może chcesz do nas dołączyć? Zapraszamy na nasz czat: https://discord.gg/rcvWrAD

04.07.2019 21:30
0

Fajnie, że podróże to Twoje życie, wspomnienia zostają na zawsze;-) Pozdrawiam

04.07.2019 21:38
0

Dokładnie, wspomnienia zostają i wiele zmieniają :)

14.07.2019 11:37
0

Gratulacje! Twojej wysokiej jakości treść podróżnicza została wybrana przez @saunter, kuratora #pl-travelfeed, do otrzymania 100% upvote, resteem oraz podbicia całym trailem @travelfeed! Twój post jest naprawdę się wyjątkowy! Artykuł ma szansę na wyróżnienie w cotygodniowym podsumowaniu publikowanym na koncie @pl-travelfeed. Dziękujemy za to, że jesteś częścią społeczności TravelFeed!

komentarz.png

Dowiedz się więcej o TravelFeed klikając na baner powyżej i dołącz do naszej społeczności na Discord.

08.07.2019 20:25
0

zatem pies w plecaku.
cudownie :D

Nie ma nic piękniejszego niż zmiana perspektywy, a taką właśnie szanse dają podróże

💙

10.07.2019 05:13
0